Słowo…

W latach 90. nadal „obowiązują” analogowe aparaty fotograficzne. Tylko osoby legitymujące się umiejętnościami ich obsługi mogą archiwizować rzeczywistość (ustawienie ostrości dalmierzem, odpowiedni dobór światłoczułej kliszy oraz umiejętność jej obróbki, korekta przesłony i czasu ekspozycji itp.).

Polskie organizacje kung fu i vo niezmiennie realizują założenia z lat 80. Kilka luźnych przykładów gwoli przypomnienia:

1. Integracja krajowych ośrodków kung fu oraz vo.

2. Organizowanie wspólnych spotkań, jak np.: pokazy, warsztaty, turnieje sportowe itp.

3. Pozyskiwanie i umacnianie kontaktów zagranicznych.

4. Sukcesywne poprawianie przepisów umożliwiających legalny rozwój kung fu w Polsce (kursy trenerskie itp.).

Pod tym względem lata 90. podobne są do dekady minionej. Z tego powodu niniejszy dział zyskał skromniejszy rozmiar, co pozwala uniknąć opisów wydarzeń podobnych do już zaistniałych.

Dariusz Muraszko.

Rok 1991 i okresy następne. Na początku lat 90. rodacy nadrabiają stracony czas. Jest bardziej kolorowo. Pojawiają się wysokiej jakości magazyny, w tym o dalekowschodnich sztukach walki. Z punktu widzenia propagowania systemów chińskich oraz wietnamskich jesteśmy dumni z pisma „Kung Fu”. W pewnym sensie periodyk przypomina amerykański – bardzo popularny – „Inside Kung Fu”.

Trzy pierwsze wydania magazynu „Kung Fu”.

 Swoje pismo próbowało publikować Polskie Zrzeszenie Kung Fu – Wu Shu.

Rok 1991 i okresy następne. Polscy instruktorzy do piór! Choć w kwestii wydawania materiałów poświęconych kung fu oraz vo nie doganiamy reszty świata, to jednak kilku pasjonatów ryzykuje popełnienie książek.

Warszawa – 1991.

Strona książki reklamująca autoryzowane ośrodki kung fu.

Warszawa – 1992.

Słupsk – 1994.

Warszawa – 1995.

Kraków – 1996.

Warszawa – 1998.

Strona książki ukazująca charakterystyczne „kształty rąk” w chińskich i wietnamskich sztukach walki.

Strona książki. Pozycja występująca w drugiej programowej formie B. S. K. i T. C. (układ Hu Lung Chuan).

Październik 1991. W ramach wzajemnych wizyt przyjeżdża do Słupska instr. Sławomir Pawłowski z Gdyni – ekspert stylu Pięciu Zwierząt Shaolin. Zajęcia dla uczniów Hu Lung Pai odbywają się w przestronnej hali „Słupia” przy ul. Rybackiej. Wspólny trening owocuje współpracą między szkołami Hu Lung Pai i Luo Han.
Wydarzenie nie zostało zarchiwizowane.

Luty 1992. Pierwszy (z wielu) przyjazd do Słupska Zhang Feng Juna – członka zarządu Chińskiego Stowarzyszenia Wu Shu. Mistrz naucza technik walki: „Pięści Tygrysa i Smoka” (formy Hu Quan i Lung Quan), San Da oraz form Wu / Yang Taiji Quan.

Kraków 1991. Mistrz Zhang Feng Jun zaprezentował swoje umiejętności. Tam został przedstawiony Dariuszowi Muraszko.

Dom Kultury Kolejarza. Forma Lung Quan i „Paszcza Smoka”.

Lung Quan.

Zastosowanie bojowe.

 Forma Hu Quan.

„Tygrys Poluje na Jagnię”.

Ustka. Po lewej mistrz Zhang Feng Jun, po prawej D. Muraszko.

Pozycja „Pojedynczy Bicz” ze stylu Wu Taiji Quan.

Hala „Słupia” przy ul. Rybackiej.

Styczeń 1993. Zhang Feng Jun przyznaje Dariuszowi Muraszko certyfikat potwierdzający umiejętności w „Pięści Tygrysa i Smoka” kung fu.

Mistrz Zhang Feng Jun opuścił Chiny (Pekin). Po latach pobytu w Polsce wydał książkę swojego autorstwa. Warszawa – 2004.

Początek lat 90. oraz przełom lat 90. i 2000. Na polskim rynku pojawiają się kasety VHS z materiałami szkoleniowymi / poglądowymi o chińskich sztukach walki.

Listopad 1993. Udział członków sekcji Hu Lung Pai w seminarium stylu Choy Lee Fut kung fu. Zajęcia w Warszawie prowadzi Carlos Moreira. Organizatorem jest jeden z pionierów chińskich sztuk walki w Polsce – instruktor Hung Gar Jacek Świątkowski.

Carlos Moreira w pozycji 4 / 6. Strona magazynu Polskiego Zrzeszenia Kung Fu – Wu Shu, „Shaolin” 1 – 1992.

Rywalizacja, rywalizacja, rywalizacja…

Lipiec 1994. Dariusz Muraszko broni pracę magisterską z psychologii pt. „Wpływ chińskiej sztuki walki kung fu na motorykę i emocje dziecka”.

Słupsk, sezon 1993 – 94. Kung fu nadal zyskiwało popularność.

Wrzesień 1994. Do Słupska przyjeżdża grupa pasjonatów wschodnich sztuk walki z Koszalina. Instruktor Dariusz Muraszko ulega namowom młodych ludzi i otwiera tam sekcję kung fu, pierwszą o tym profilu w mieście.

Koszalin, sezon 1994 – 95. Pierwsza w tym mieście grupa kung fu.

Koszalin, okresy następne.

Lata 90. były pełne wydarzeń: obozy, spotkania, zawody, sukcesy!

Jarosławiec, połowa lat 90. Jeden z wielu obozów szkoleniowych. Na zdjęciu widać reprezentantów Gdyni oraz Słupska.

Centrum Jarosławca zostało „sparaliżowane”. Po lewej stronie instruktor Rafał Juszczak z Gdyni – przyszły prezes PKO BP.

Kolejny obóz w Jarosławcu. Tym razem uczestnikami byli członkowie klubów z Żywca, Gdyni, Koszalina i Słupska. Chciało się ludziom żyć!

Listopad 1996. Notatka z lokalnej prasy i wielki sukces!

Kung fu rosło w siłę. Dariusz Muraszko permanentnie proszony był o udzielanie wywiadów (lokalna prasa, radio, telewizja).

W siłę rosła grupa koszalińska.

Po lewej Sylwester Dziekanowski – przyszły trener brazylijskiego jiu jitsu.

W Koszalinie zapanowała moda na kung fu, co widać po licznej grupie zaawansowanej.

Notatka z lokalnej prasy.

Jedno z nielicznych zachowanych w archiwum zdjęć ukazujących Adriana Kozaka. Wymieniony stoi po lewej stronie.

Adam Leszczyński, asystent – instruktor stylu Hu Lung Pai. Był uczestnikiem turniejów i Mistrzostw Polski Kung Fu w walkach kontaktowych. Przez wiele lat prowadził treningi San Da w sekcji słupskiej.

Wiosna 1997. Notatka z lokalnej prasy.

Wręczenie nagród.

Notatka z lokalnej prasy.

Notatka z lokalnej prasy ze „zgrzytem” dotyczącym chińskiego medalisty San Da.

Pierwszy klubowy kalendarzyk.